Dziwny to kraj, gdzie na ulicach ludzie się nawzajem przepuszczają
a nie wyprzedzają. Gdzie najszybsze pasy na autostradzie to te najbardziej prawe. Gdzie przez cały rok nie musisz jeździć na zapalonych światłach,
a żeby skręcić w lewo, trzeba przeciąć podwójną ciągłą i przez chwilę pojechać na
czołowe zderzenie z nadjeżdżającym z naprzeciwka pick-upem. Gdzie garaże pełne są wszystkiego oprócz samochodów i owe wszystko co jakiś czas możesz kupić na garaż sailu. Gdzie w
restauracjach rysunki przypominają pracownikom, jak mają myć ręce po „jedyneczce”,
a jak po „dwójeczce”. Gdzie rachunek w knajpie dostajesz zanim zdążysz zjeść. Gdzie
wszystko od porannej owsianki, przez obiadową bułeczkę na talerzu z żeberkami po wieczorne piwo jest
słodkie. Gdzie na Meksykanów mówi się dla niepoznaki Szwedzi, Murzynów nie omija
szerokim łukiem, a skośnoocy
to nie po prostu Azjaci tylko Japończycy, Chińczycy, Wietnamczycy. Gdzie jest zakaz
jedzenia Kinder jajek (nie mam pojęcia dlaczego) i strzelania z fajerwerków (chyba
ze względu na zagrożenie pożarami). Gdzie na imprezie Piotruś pije tylko 4 piwa, bo prowadzi (dopuszczalne jest 0,8 promila ;). I na koniec, gdzie naczynia mszalne
są z IKE-i, a po ceremonii bije się brawo. Dziwny to kraj, gdzie kruszynę
chleba… Eh, idę na polski rosół.
To mi przypomniało ten na pół legendarny artykuł z francuskiej prasy o Polsce:
OdpowiedzUsuńhttp://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100617/CIEKAWOSTKI/349049307
Celna notka Chalabaly, podoba mi sie tez artykul polecony w komentarzu. Mieszkam w US juz kilkanascie lat i wciaz nadziwic sie nie moge.........podobnie jak ci, co przyjezdzaja z innych krajow do Polski. Ha!
OdpowiedzUsuńciocia
Trąba ówi, że w Stanach małe dzieci nie mogą jeść Kinder-jajek, bo istnieje ryzyko zadlawienia się.
OdpowiedzUsuń