Siedzimy w samolocie,
pijemy waniliową colę, według naszego czasu jest już około drugiej w nocy i
jesteśmy już dość zmęczone. Za nami jakieś 20 godzin lotu, przesiadek, odpraw,
takich samych lotnisk, podobnych do siebie ludzi i profesjonalnie
uśmiechniętych stewardes ;) Zostało nam już tylko 2 godziny do ciepłego
uściskania Kasi i Makiego. Potem mamy nadzieję na dobrą herbatę i szybkie
przykrycie się kołdrą.
W Filadelfii zdarzyła się nam miła niespodzianka. Weszłyśmy do baru, w którym na telebimie właśnie rozpoczynano transmisję meczu Polska-Rosja. Miałyśmy jeszcze około godziny do wejścia na pokład, więc udało nam się obejrzeć całą pierwszą połowę ;) Szkoda, że nasz gol był po spalonym! A ta rosyjska bramka to już w ogóle fuksem im się zdarzyła ;) Chyba wszyscy w barze wiedzieli, komu kibicowałyśmy i z jakiego kraju byłyśmy dumne. Również w Filadelfii kibice dziś usłyszeli „Kto wygra mecz?” i „Polskaaa biało-czerwoni”. Dzizas, jak mnie boli gardło ;)
Trzeba było
nas widzieć, jak przed momentem, takie padnięte, zagadałyśmy z dziewczyną
siedzącą obok, która pozwoliła nam spojrzeć na necie na wynik meczu. 1:1 to nie
remis! To oszałamiające zwycięstwo naszych Orłów. Chciałybyśmy zobaczyć ten
wybuch radości w Polsce - zalane radosnymi kibicami ulice i śpiewający tłum na
moście i pod Pałacem ;) Tet-a-tet z
Czechami teraz to już tylko formalność ;)
Z małych
obserwacji lotniczych: lotniska są do siebie bardzo podobne, idiotoodporne,
przypominające nierzadko jednotorowe labirynty. 2,5 h na przesiadkę to ilość
wystarczająca jedynie na skorzystanie z toalety i zdążenie ze wszystkimi
odprawami na czas. Produkty w strefie wolnocłowej są droższe niż poza nią. Stewardesy
w Europie kojarzą się z klasą i elegancją, w Stanach ze sztucznym uśmiechem,
otyłością i wiekiem powyżej 50 [sic!]. Na lotniskach pracują ludzie-roboty:
zdejmij buty, połóż bagaż, podaj kartę pokładową, wypełnij druczek, popatrz w
kamerę, następny, zdejmij buty… Pozytywną stroną tej robotyzacji jest fakt, że
jeśli nie do końca zrozumiałam prośbę obsługi, mam 100% szansę na ponowne
usłyszenie polecenia. I jeszcze jedna sprawa, im bardziej na zachód tym więcej
ludzie się uśmiechają, tym częściej zagadują, tym głośniej mówią i szerzej
gestykulują.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz