wtorek, 12 czerwca 2012

Lecimy


Siedzimy w samolocie, pijemy waniliową colę, według naszego czasu jest już około drugiej w nocy i jesteśmy już dość zmęczone. Za nami jakieś 20 godzin lotu, przesiadek, odpraw, takich samych lotnisk, podobnych do siebie ludzi i profesjonalnie uśmiechniętych stewardes ;) Zostało nam już tylko 2 godziny do ciepłego uściskania Kasi i Makiego. Potem mamy nadzieję na dobrą herbatę i szybkie przykrycie się kołdrą. 


W  Filadelfii zdarzyła się nam miła niespodzianka. Weszłyśmy do baru, w którym na telebimie właśnie rozpoczynano transmisję meczu Polska-Rosja. Miałyśmy jeszcze około godziny do wejścia na pokład, więc udało nam się obejrzeć całą pierwszą połowę ;) Szkoda, że nasz gol był po spalonym! A ta rosyjska bramka to już w ogóle fuksem im się zdarzyła ;) Chyba wszyscy w barze wiedzieli, komu kibicowałyśmy i z jakiego kraju byłyśmy dumne. Również w Filadelfii kibice dziś usłyszeli „Kto wygra mecz?” i „Polskaaa biało-czerwoni”. Dzizas, jak mnie boli gardło ;)


Trzeba było nas widzieć, jak przed momentem, takie padnięte, zagadałyśmy z dziewczyną siedzącą obok, która pozwoliła nam spojrzeć na necie na wynik meczu. 1:1 to nie remis! To oszałamiające zwycięstwo naszych Orłów. Chciałybyśmy zobaczyć ten wybuch radości w Polsce - zalane radosnymi kibicami ulice i śpiewający tłum na moście i pod Pałacem ;)  Tet-a-tet z Czechami teraz to już tylko formalność ;)

Z małych obserwacji lotniczych: lotniska są do siebie bardzo podobne, idiotoodporne, przypominające nierzadko jednotorowe labirynty. 2,5 h na przesiadkę to ilość wystarczająca jedynie na skorzystanie z toalety i zdążenie ze wszystkimi odprawami na czas. Produkty w strefie wolnocłowej są droższe niż poza nią. Stewardesy w Europie kojarzą się z klasą i elegancją, w Stanach ze sztucznym uśmiechem, otyłością i wiekiem powyżej 50 [sic!]. Na lotniskach pracują ludzie-roboty: zdejmij buty, połóż bagaż, podaj kartę pokładową, wypełnij druczek, popatrz w kamerę, następny, zdejmij buty… Pozytywną stroną tej robotyzacji jest fakt, że jeśli nie do końca zrozumiałam prośbę obsługi, mam 100% szansę na ponowne usłyszenie polecenia. I jeszcze jedna sprawa, im bardziej na zachód tym więcej ludzie się uśmiechają, tym częściej zagadują, tym głośniej mówią i szerzej gestykulują.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz