sobota, 26 stycznia 2013

Sprint na Olszynce

Za daleko ode mnie, za długi dystans do zrobienia, za zimno na dworze, za mało słońca, za gruby jestem, zarobiony jestem, kotka mi rodzi, dzieci mi płaczą, obiad muszę ugotować, pracę mam na weekend, do Mamy jadę, zwariowałaś?!

A Ty jaką masz wymówkę, żeby jutro nie pójść ze mną na biegówki? ;)





Dziś rano kończyłyśmy szyć z Werką pokrowce a wieczorkiem wyskoczyłam na 1,5h, na 7,5km na Olszynkę. Bieganie samemu jest szybkie i wymaga precyzji na zakrętach ;)

1 komentarz: