środa, 9 stycznia 2013

Abstrakcje oniryczne

Kolega z pracy mówi, że to dlatego, że zwracam się do wewnątrz siebie, że słucham się bardziej. Ja myślę, że po prostu mniej łazikuję i nie mam czasu na poukładanie w głowie. Tak czy inaczej zaczęłam śnic abstrakcyjnie. Przedwczoraj budziłam z lodowego śpiwora jakiegoś Czarnego, który w ten sposób próbował uciec przed życiem, wczoraj byłam z całą rodziną w pokoju, gdzie rosły sekwoje, a dziś pływałam wraz z dwoma koleżankami w oceanie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że i ten mróz i drzewa i ocean mieściły się w zamkniętych pomieszczeniach. Dziwi mnie to i niepokoi. Nigdy nie śniły mi się abstrakcje, zawsze mogłam odnieść sny do rzeczywistości, nieraz zastanawiałam się czy rzecz zdarzyła się naprawdę czy tylko mi się wydawała, a tutaj nagle pływanie w oceanie. Nago :)
Może tworzy mi się trzecie oko, albo podświadomość mi się buntuje, że za mało jej czytam i pożywki dostarczam. Cwana podświadomość ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz