Mam, mam, mam klucz od Tasiemki;) Chłodny, dobrze leży w dłoni. Dołączony pipek od bramy jest gładki i lekki. Błyszczy w porannym słońcu. Z okna mieszkania widać praskie rudery, ze ścian straszą kable, z posadzki wystają rurki, ale to i tak fantastyczne miejsce. Wszystko pachnie świeżym betonem, schnącą posadzką i pyłem gipsowych gładzi;)
Tu będzie wanna, tu szafka, a tu będą zwieszały się zioła... Na koniec umyję szyby i wytrę kurze. Będzie ekstra;). Tu będzie mi dobrze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz