środa, 11 grudnia 2013

Chłopa mi trzeba ;)

10 rano w niedzielę. Miast spokojnie zajadać jajówę z kiełbaską stoję przed ścianą płaczu w Leroy. Migają mi mozaiki przed oczami. Odbijają się w bateriach, nakładają na syfony i stelaże podtynkowe. Mam dość. Nie potrafię nic wybrać, a jak już podejmuję męską decyzję i z zamkniętymi oczami palcem dziobnę w jakiś wzór to okazuje się, że:
- nie no proszę pani, te płytki to już wycofali z produkcji...
- te są piękne, już patrzę, mamy ich 2m na stanie, hmm pani potrzebuje 22m... Hmm
- te? świetny wybór, produkcja już czwarty raz została przełożona, polecam tamte...
- tamte się pani nie podobają? w świetle łazienki przecież nie będzie widać tego różu... 

Aaaaaaaaaaa

Jestem zmęczona, zestresowana, nadal w tym samym miejscu, nie mam szans wyrobić się z dowozem do czasu, aż wejdzie glazurnik... Potrzebuję pomocy. Potrzebuję kogoś, kto pomoże mi ogarnąć ten bajzel, komu mogę powierzyć ważne sprawy, terminy, finanse, kto mi podpowie co się opłaca, a co warto odpuścić. Dostałam dziś maila: Aga, chłopa Ci trzeba.

Rozszerzam zatem kwestionariusz na Przystojne portki o umiejętność wybrania mozaiki i poradzenia sobie z marudną panną z M2. Zmieniły mi się priorytety, oj zmieniły.





2 komentarze:

  1. Aga - a jak zaloze portki to moze w zastepstwie na razie mnie przyjmiesz? Wiesz - teraz wszystko mozna robic "wirtualnie" prawda? A faceci w tym goracym okresie Bozego Narodzenia sa tacy zajeci - musza przeciez wypastowac podlogi, napisac kartki Swiateczne, kupic rodzynki, migdaly i orzechy do wypiekow. Przyrzekam, ze ja w nieskonczonosc bede ogladac cierpliwie odcienie plytek, no moze z krotka przerwa na herbate. A z kaprysna Panna z M2 jakos sobie poradze, przeciez skad ja mam te siwe wlosy na glowie..........?
    Czekam niecierpliwie na odpowiedz!
    ciocia Ania

    PS A propos naszego porozumiewania sie w przetrzeni - jakie to moze byc fajne. Wczoraj wieczorem , okolo polnocy , otworzylam jeszcze -lezac w lozku - mojego super lekkiego laptopa - oczywiscie zalogowalam sie na FB - a tu Panna Kasia - hello Kasiu -powiedzialam. Hello Mami odpowiedzialo dziecko z drugiego kontynentu. :Wlasnie konczymy sniadanie w przedszkolu i zaraz jedziemy na lyzwy" A ja ide spac. No to milej slizgawki, no a tobie kolorowych snow..........tak to teraz jest. Ale lapie te wszystkie chwile i ciesze sie nimi , ze sa..........

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciociu kochana, jaką Ty byś mi sprawiła przyjemność biegając ze mną po tych sklepach. Nagadałybyśmy się nareszcie za wszystkie czasy, pośmiały i pokłóciły nad kolorem i fakturą płytki a na koniec wypiły dobrą kawę. Szkoda, że teraz to mało możliwe. Tak sobie myślę, że może to jednak nie do końca zupełnie nieprawdopodobne - przecież zaraz będziemy urządzały Wasze warszawskie mieszkanko;) Może wówczas będzie czas na spokojniejsze dobieranie kolorów ;) Co powiesz na małą pomoc?

    OdpowiedzUsuń