Nad Wisłą rozmawiamy o wszystkim. Zastanawiamy się nad problemami z pracy, śmiejemy się z zasłyszanych żartów, poważnie rozważamy czy przyszłość ludzkości leży w eugenice. Nie znamy przyszłości, przeszłość nas tylko przyprawia o uśmiech. Mamy dużo możliwości. Od Wisły jak zawsze wieje wiatr odnowy ;)
P.S. Fotki są Grzesia.





Wisła to miejsce rozterek, smutków i radosnych, szczerych uśmiechów. Bywa różnie, ale uwielbiam wszystkie emocje, które tam dopadają. I te widoki! Aż oczy świecą się z radości!
OdpowiedzUsuńWiatr odnowy? Jak nie tam, to chyba nigdzie :P