Udało się - glazury przyklejone ;) Pożegnałam się dziś z panami, ostatni raz podaliśmy sobie ręce i umówiliśmy na małe docinanie cokolików. Wyszło ekstra. Już tak strasznie chciałabym umyć podłogę. Zobaczyłabym, jak pięknie błyszczy w słońcu. Nie mogę jednak zmienić wilgotności powietrza, muszę je wręcz osuszać tyle, ile się tylko da - w dużym pokoju stoją już w słupkach wąskie deszczułki parkietu.








Aga - jakie sliczne sa te plytki w kuchni! Bardzo mi sie podoba zarowno wielkosc, jak tez oryginalny, delikatny wzor. Czy one sa koloru perlowego?
OdpowiedzUsuńI jeszcze jedno pytanie - czy w kuchni zdecydowalas sie polozyc podloge taka jak w pokojach?
Płytki są beżowe z srebrnymi przebłyskami, powinny pasować do reszty srebrnych dodatków w kuchni ;) Podłoga w swoim zamierzeniu miała być taka sama w kuchni, przedpokoju i łazience - terakota i taka sama w pokojach - parkiet. Tak bardzo lubię jak rzeczy są spokojne i do siebie pasują ;)
OdpowiedzUsuń