Dałam firmom meblarskim tygodniowy limit. Nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła małego podsumowania. Najszybciej odpisują małe firmy, te wręcz dzwonią, aby dopytać o szczegóły, zaprosić do siebie, pokazać swoje dzieła. Najpóźniej odpisują duże, reklamujące się firmy, które nie trudzą się z czytaniem maili, nie odpowiadają na pytania i jedyne co w ich mailach jest uporządkowane to firmowa stopka. Co do cen, to większość firm oscyluje wokół podobnej kwoty. Odchylenia od średniej są jednak znaczące - głównie w górę. Najbardziej chyba jednak zaskoczyło mnie, że różnica między najtańszą a najdroższą ofertą jest więcej niż 100%. Dziś panowie przyszli zmierzyć wszystkie wnęki i ściany, żeby móc ostatecznie wycenić robotę i ruszyć z budową mebli. Jeszcze tylko miesiąc i będę mogła zacząć układać w szafach majtasy ;)

No to mam nadzieje, ze niedlugo juz obejrzymy ten "wysoki standart"
OdpowiedzUsuńOby tylko nie byl zbyt wysoki........