środa, 29 stycznia 2014

Deszcz brokatu

Wczoraj chyba nareszcie chyba udało mi się ustabilizować sytuację zawodową. Przynajmniej na jakiś czas. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki otworzyły się nowe możliwości. Już czuję nadchodzące zmiany. Skończę mieszkanie i ruszę ze szkoleniami, wrócę do siłowni i angielskiego. Może nareszcie znajdę czas na jakiś spacer czy łyżwy.
Dziś rano zorientowałam się, że codziennie za moim oknem rozgrywa się taniec śnieżynek. Jak to możliwe, że nigdy nie widziałam tego wirującego deszczu brokatu ;) Zaczynam oddychać;)

1 komentarz:

  1. Hurra - sytuacja zawodowa ustabilizowana, czyli mozna bedzie do drozdzowek zaproponowac jeszcze szampana! Gratki !
    Przesylam sloneczko - u nas 25oC w ciagu dnia..........

    OdpowiedzUsuń