Siedzimy z Maćkiem na przeciwległych burtach i rozmawiamy o byłych. Że dziś już byśmy się tak nie zachowali, szybciej byśmy odpuszczali i mniej się głupio przy swoich racjach upierali. Tłumaczymy sobie, jak to porzucalibyśmy egoizm na rzecz dobra wspólnego i bardziej wsłuchiwali jedno w drugie. Dziś już jesteśmy o tyle mądrzejsi, dziś nasze związki potoczyłyby się zupełnie inaczej. Tak rozmawiamy sobie przy leniwym plusku wody o burty i jedynce w baksztagu. Dwoje mędrców, którzy dopiero liznęli życia, a już mają wrażenie, że pozjadali wszystkie rozumy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz