czwartek, 13 czerwca 2013

W drodze do Zakopanego...

- Damy radę się zapakować w taki malutki samochodzik? 
- Pewnie, musisz tylko przesunąć nogę o tutaj. Plecak postaw tuż koło butli z gazem, a pojemnik z jedzeniem to może warto żebyś wzięła na kolana?
- Dawno się nie czułam tak wyprzytulana, chyba nie ma powierzchni ciała, która nie przylegałaby do czegoś...

- To mówisz, że w społeczeństwie obywatelskim jest miejsce na partykularne potrzeby jednostki?
- Oczywiście, choć zwykle jednostka podporządkowuje je dobru ogólnemu. Nasze społeczeństwo dziś to zlepek indywidualności, gdzie każdy dąży do swoich celów. A przecież w miłość bliźniego wpisane jest i poświęcenie dla drugiego i czasem twarde, wychowawcze słowo.
- Rozumiem, że społeczeństwo obywatelskie rozumiesz jako społeczeństwo zbudowane na bazie katolicko-narodowościowej. A co z tymi, którzy inaczej podchodzą do tematu?
- Wiesz, zawsze warto się za nich modlić...

- Wykończyła mnie ta podróż, normalnie nie doniosę bagażu do pokoju.
- O zobaczcie zostało jeszcze trochę szarlotki.
- Patrz, mam jeszcze wolną rękę...













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz