środa, 24 lipca 2013

Żeglarskie otwarcie sezonu

Wczoraj skończył się pewien ciąg zdarzeń, do których wspólnie przygotowywaliśmy się przez długi czas. Rodzinne, urlopowe i pracowe wydarzenia już za nami, już za mną. Czuję, że teraz czas na przegrupowanie. Porządkuję zatem szuflady, prasuję trzydzieste piąte pranie, uzupełniam szafki o małe opakowania szamponu i pasztetu i zastanawiam się, co wyszło fajnie, a co możnaby poprawić. Dawno już nie miałam tak intensywnego czasu, żebym nawet nie znajdowała minutki na napisanie czegoś.
Dziś mała porcja fotek z żagli. Zaczęliśmy sezon jakoś na początku lipca. Nareszcie :) Złapaliśmy trochę wiatru w żagle, trochę słońca na noski, trochę wykąpaliśmy się w cieplutkiej wodzie, a trochę skąpał nas deszcz. Udało się wrócić do Warszawy z nieco inną perspektywą. Zastanawiam się czy i tego weekendu nie spędzić na błogim bujaniu się na falach.



























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz