Przeczytałam ostatnio kilka niezrozumiałych wątków. Nie potrafiłam ich w sobie ułożyć, odnieść się do nich w żaden sposób. Kiedy wczoraj pokłóciłam się z bratem nagle zrozumiałam, że od pewnego czasu byłam wyposażona w narzędzia, przygotowywana do tej rozmowy. Wiem, że przypadek nie istnieje, ale zaczynam się zastanawiać, co jeszcze składa się na tą misternie zaplanowaną rzeczywistość. Co przeaczam na co dzień? Co źle przypisuje? Przecież wszystko czemuś służy? Czemu więc służy moje dzisiejsze wyczerpanie?
A czy rzeczywistość jest misternie zaplanowana? Jeśli tak, to uwalnia to nas od odpowiedzialności i ogranicza naszą wolność.
OdpowiedzUsuńCo Ci umyka? Zapewne miliony spraw, ale skoro ich nie widzisz to może są nieistotne? Trzeba czerpać garściami z teraźniejszości - ile się da! Bez zbędnych wybiegów w przyszłość. Być tu i teraz. I cieszyć się tym jak cholera:P
Zmęczenie? Może Twój organizm przywołuje Cię do porządku? A do tego mówi, że za dużo rzeczy Cię wchłonęło?
Tak do rozkminki :)
Rozkminka in progresssss ;)
OdpowiedzUsuń