sobota, 17 listopada 2012

Remedium?

Rozmawiałam z pokoleniem starszym, porozmawiałam i z moim. Wyszło mi, ze zamieniliśmy normalną komunikację na esemesowe znajomości. Na portalach, forach, facebookach, twiterach i innych smart komunikatorach najwięcej lajkow zbiera ten, kto strzeli, krótką ciętą ripostę. Im ostrzejsza brzytwa tym szacun większy. Nie na tu miejsca na zastanowienie, na pełne wyważenia dyskusje, na określanie emocji, na smutek egzystencjalny i trudną do nazwania niepewność. Wszystko wyrazić trzeba jedynie poprzez kombinacje dwukropków i nawiasów. Kumulujemy więc w sobie emocje, nie pozwalamy sobie na gorszy nastrój, nie dzielimy się ze sobą przeżyciami. Powoli zamykany się sami ze sobą w naszych smart więzieniach.
A z drugiej strony przecież wszystkiemu winny jest rząd. Obiecywano nam sto milionów, obiecywano zielona wyspę, mamiono wizją mieszkań dla młodych i tabletów w szkołach. Zamiast tego dostaliśmy 23% VAT-u i obowiązek pracy do 67. roku życia. Ktoś rzucił: "Wszystkiemu winny jest rząd! Idź na marsz niepodległości. Niech coś się wreszcie zmieni". Poszłam.




1 komentarz: